Blog

DSC05790

Wiosna, wiosna…I po Polskiej Wiosnie!

To byl nasz pierwszy festyn Polska Wiosna i bardzo nam sié podobal! Jestesmy w Brisbane juz prawie 3 lata, ale dopiero teraz zebralismy sié na té imprezé. I bylo naprawdé fajnie.

Mile zaskoczyly mnie przybyle tlumy rodaków. Naprawdé fajnie widziec, ze jest nas w Brisbane tak wiele i tak wiele chce sié integrowac. A przede wszystkim mlodych ludzi. O starszych wiem, ze sá bo bylam kiedys na imprezie w Polskim Klubie w Milton na jakiejs zabawie i stara gwardia zdecydowanie byla liczniejsza…
Swietnie bylo poznac twarz w twarz Matki Polki w Brisbane, z którymi czésto korespondujemy na Fb. Pierwsze lody przelamane, wiéc latwiej teraz bédzie nam sié spotykac w parkach 🙂

Jedzenie calkiem tradycyjne szlo jak swieze buleczki! Bylo smacznie, choc wolé bigos z kwasnej kapusty, a nie slodkiej. Placki ziemniaczane chyba byly najwiékszym hitem, bo sié rozeszly w mig! I juz sié nie zalapalam ;/ No nic, trzeba bédzie pewnego dnia zakaszic rékawy i je zrobic, bo czujé plackowy niedosyt. Z resztá nie tylko plackowy. Ogólnie polskiego jedzenia. Od momentu powrotu z Polski zrobilam juz dwie salatki warzywne i rybé po grecku! A jak na mnie to naprawdé wielka sprawa…

pin it
Bitnami