Blog

Walizki E1341547626137

Lecimy, lecimy!

Zostalo nam juz kilka dni do naszego wylotu do Polski! Hurraa!

Lecimy na kilka tygodni chyba w najlepszym czasie- w czasie, kiedy do Brisbane zawitala zima i wieje przeszywajacym chlodem, a w Polsce lato w pelni, z temperaturami powyzej 30stopni! Suuper :)! Mam tylko nadzieje, ze takie temperatury zostana, az do naszego wyjazdu z Polski.

Zanim jednak wylecimy, trzeba pozalatwiac jeszcze kilka spraw. Oczywiscie wszystko zostawione na ostatnia chwile (ze niby najlepiej mi sie pracuje pod presja!?).
Czekam wlasnie na tlumaczenie Aktu Urodzenia Alexandra, ktore nastepnie bede musiala zlozyc w Urzedzie Stanu Cywilnego w Polsce, zeby nasz Rozbojnik byl 100% Polakiem z Polskim paszportem :). Hmmm…100% Australijczyk i 100% Polak?! Ciezka sprawa. Ale chyba chlopak podola wyzwaniu 🙂 Tylko jak to zniosa rodzice?! 🙂

Jeszcze musze napisac email do ksiedza z polskiego kosciola na Bowen Hills, zeby na niedziele przygotowal mi pozwolenie na chrzest Alexandra w innej parafii (bedzie chrzczony w Polsce podczas naszego urlopu). Rozmawialam juz z ksiedzem, wiec nie powinno byc z tym problemu. Zeby tylko pamietal o napisaniu i przyniesieniu tego w niedziele!

Bilans 1.roczniaka ze szczepieniami mial byc zrobiony kilka dni temu, ale okazalo sie, ze Alexander ma zapalenie ucha i musi brac antybiotyk. Skonczy sie akurat tuz przed naszym wylotem. Balam sie,ze szczepienia bedzie mial w dzien wylotu!!! I jak ja mialabym sama przezyc ten 30godzinny lot z nieszczesliwym po szczepieniach maluszkiem??! Na szczescie po rozmowie z lekarzem okazalo sie, ze mozemy poczekac ze szczepionkami az do powrotu z Europy. Uff!

Walizki prawie spakowane. To znaczy prezenty popakowane i tyle. Na wiecej rzeczy brak w walizce miejsca! I waga tez juz doszla do 17kg (a dozwolone jest 20-23kg). A tu przeciez jeszcze nalezaloby zabrac buty – wyjsciowe i na co dzien (polece pewnie w adidasach), sukienke na slub Muzi, cos na panienskie Muzi, jakies spodnie, pare koszulek, kosmetyki,…. oj, chyba musze jeszcze raz zrobic przegrupowanie na rzeczy wazne, wazniejsze i najwazniejsze…
Dla Alexandra wezme minimum i glownie w bagazu podrecznym. Moze jednak czesc prezentow dam mezowi, zeby dowiozl pozniej? Dzieciaki beda mialy podwojna radoche 🙂

No nic, rozpakuje wszystko jeszcze raz i poprobuje innych sposobow na pakowanie, albo rzeczywiscie zabiore tylko najwazniejsze rzeczy, a reszte kupie na wyjezdzie 🙂 W koncu poza Polska jedziemy takze do Amsterdamu, Paryza i Londynu! 😀

~K

pin it
Bitnami