Blog

Polish Festival

Dobre, bo Polskie! czyli Coccinella Eco

Witajcie Matki Polki (choc nie tylko, bo co raz czésciej widzé zainteresowanie stroná mézczyzn), chcialabym Wam przedstawic Matké Polké z Melbourne, która promuje i sprzedaje Polskie ekologiczne produkty dzieciéce w Australii. Oto wywiad, który byl przeprowadzony z Renatá Marchionna przez Polonié w Melbourne.

Na początek kilka słów o sobie i jak trafiłaś do Melbourne?
Mam na imię Renata, prowadzę sklep online Coccinella Eco z ekologicznymi zabawkami i ubrankami z bawełny organicznej dla najmłodszych dzieci. www.coccinella.com.au
Mieszkam z mężem i córeczką Anastazją w Melbourne. Punktem zwrotnym w moim życiu była śmierć obojga moich rodziców w przeciągu półtora roku, miałam wtedy 30 lat. Mieszkałam wtedy w Polsce, nie miałam żadnej bliskiej rodziny, męża, dzieci, była tylko dobra praca dla wiodącej instytucji finansowej i dobre zarobki. Wtedy postanowiłam spojrzeć na moje życie z innej perspektywy, gdzieś daleko. Teraz dopiero zdałam sobie sprawę, że to była ucieczka, myślałam, że gdzieś daleko moje problemy same się rozwiążą. Wybrałam Australię, pojechałam tam na kurs angielskiego i biznesu. Żeby mieć na utrzymanie, jednocześnie pracowałam i studiowałam. Tutaj na Antypodach poznałam mojego męża Antoniego, jesteśmy już ponad dwa lata po ślubie, a w naszą pierwszą rocznicę ślubu urodziła się nasza kochana córeczka Anastazja.

Skąd wzięła się idea założenia sklepu internetowego o takim profilu?
Córka od samego początku miała wrażliwą skórę, atopowe zapalenie skóry. Wtedy szukałam wszelkich informacji w internecie na temat egzemy, co może tę chorobę powodować, jakie są przyczyny, leczenie. Nawet normalne ubranka podrażniały skórę. Wtedy zdecydowałam się na sprowadzanie ubranek organicznych dla mojej córki z Polski i Wielkiej Brytanii. Nie miałam zaufania do marek australijskich, produkujących ubranka organiczne dla dzieci. Większość tych producentów ma swoich podwykonawców w Azji, gdzie nie ma kontroli jakości. Oczywiście są tez firmy, które wykonują tylko ubranka w Australii, ale wiele z nich nie ma międzynarodowych certyfikatów. Przy wyborze ubranek dla córki, zawsze zwracałam uwagę na certyfikaty, na jakość wykończenia. Przypadkowo trafiłam na polskiego producenta ubranek organicznych dla najmłodszych – Mon Petit Bébé. Te ubranka zachwyciły mnie swoją miękkością i jakością. Postanowiłam wtedy, ze także wyjdę z pomocą innym mamom i postaram się zapoznać je z tą marką. Powody były dwa, ubranka te były idealne dla maluszków z bardzo wrażliwą skórą, a powód drugi, producent jest z mojego rodzinnego kraju. Wtedy zrodził się pomysł na sklep on-line – Coccinella Eco. Staram się promować polskie marki za granicą, w sklepie można kupić drewniane zabawki, ubranka, które są wykonane z czystej bawełny i mają certyfikat na tkaniny, z której są wykonane. W sklepie także można kupić hamaki dla niemowlaków, nosidełka, organiczne zabawki, ekologiczne torby.

Co oznacza nazwa Coccinella?
Po włosku Coccinella to biedronka, która zawsze kojarzyła mi się z czymś naturalnym. Na cześć mojego męża, który jest Włochem, wybrałam włoską nazwę.

Czy łatwo jest założyć i prowadzić biznes w Australii? Czy masz doświadczenia z Polski i możesz to porównać?
Założenie biznesu w Australii jest bardzo łatwe, dużo łatwiejsze niż w Polsce. Mniej jest biurokracji. Założenie firmy, zarejestrowanie nazwy można dokonać online. W Polsce prowadziłam działalność gospodarczą przez kilka lat, pracując dla instytucji finansowych i niestety nie obyło się bez osobistych wizyt w Urzędzie Skarbowym, Urzędzie Miasta i mogłabym jeszcze wyliczać inne urzędy. Co do prowadzenia biznesu, to nie ma tu znaczenia lokalizacja firmy. W każdym kraju, osoby prowadzące własne firmy są zaangażowane w swoją działalność 7 dni w tygodniu, 24 godziny na dobę. To nie jak praca w biurze, że o godzinie 17 przestaje się myśleć o pracy. Rynek australijski jest nasycony małymi firmami, ja nie jestem tylko jedyną mamą, która wpadła na pomysł prowadzenia sklepu online. Trzeba być na bieżąco z wszystkimi nowościami, odpowiadać na oczekiwania klientów, pracować także nad rozwojem firmy.

Jakiej pomocy potrzebowałaś najbardziej na początku zakładania firmy?
Potrzebowałam wsparcia i przekonania, że to co robię ma sens i że ten pomysł może się udać. Przy okazji dziękuję za wsparcie mojemu mężowi, a także koleżance Monice z Polski, która udzieliła mi kilku wskazówek odnośnie prowadzenia sklepu online, marketingu. Piękne zdjęcia zabawek z moją córeczką Anastazją wykonala Klaudia Wiśniewska ze Spirit of Life Photography. Bez pomocy tych osób, moja firma nie istniałaby dzisiaj.
Jaką miałabyś radę dla ludzi, którzy w przyszłości chcieliby otworzyć własny biznes w Australii?
Po pierwsze finanse na rozpoczęcie działalności. Trzeba się przygotować, ze pierwsze zyski mogą być dopiero po 3-4 miesiącach. Nie można się zniechęcać do tego, co się robi, trzeba mieć dużo entuzjazmu i determinacji.

W jaki sposób reklamujesz swój sklep?
Nie miałam określonej strategii odnośnie reklamy swojego sklepu. Próbowałam wszystkiego po trochu, sprawdzając, jaka forma reklamy będzie najlepsza dla mojego sklepu. W moim przypadku nie sprawdziła się reklama w prasie. Natomiast spore efekty przyniosły artykuły sponsorowane, konkursy w internecie. Dzięki temu zwiększył się ruch na moją stronę internetową, a także sprzedaż. Oprócz sprzedaży internetowej, stosuję też sprzedaż swoich produktów na różnego rodzaju baby, kids markets raz w miesiacu. Informacje o marketach, gdzie można nas spotkać można znaleźć na stronie mojego sklepu pod linkiem „News”. Klienci na tych marketach mają bezpośredni kontakt ze mną, możemy porozmawiać, mogą także zobaczyć w realu zabawki i ubranka, które na żywo wygladają dużo lepiej niż na zdjęciach. W tym roku będę mieć stoisko na Polskim Festiwalu na Federation Square w Melbourne- 18 listopada. Zapraszam na ten Festiwal i na moje stoisko Coccinella, gdzie do kupienia będą polskie marki.

Skoro mowa o markach… Jakie marki reprezentujesz w Australii?
Jestem jedynym dystrybutorem Mon Petit Bébé – producenta ubranek dziecięcych z organicznej peruwiańskiej bawełny Pima, zaprojektowanych i wyprodukowanych w Polsce. Reprezentuję także inne polskie marki m.in. BAJO – producenta polskich zabawek drewnianych dla dzieci a także Kalimba – producenta ślicznych, ręcznie robionych przytulanek.

Dlaczego właśnie te marki wybrałaś?
Coraz rzadziej mamy do czynienia z produktami wykonanymi według tradycyjnych metod, wyprodukowanymi ręcznie w małych, rodzinnych przedsiębiorstwach, tak jak to ma miejsce we Florencji czy Mediolanie. Aktualnie w modzie króluje trend typu “fast fashion”, podkreślający jednosezonowość kolekcji, ich krótkoterminowość. Trend, który jest obecny globalnie w sieciowych sklepach znanych europejskich i australijskich marek. Jest to nadążająca za najnowszymi trendami błyskawiczna manufaktura w niewygórowanej cenie, za to pozbawiona najważniejszego czynnika – jakości. Stylem wyznawanym przez sieci sklepów tego typu jest ‘boho’ – eklektyczny szyk będący połączeniem glamour, bohemy, stylu hippie. Dotyczy to zarówno kolekcji dla dorosłych, jak i dla dzieci.
Opozycją dla tego podejścia jest nurt, ruch „slow fashion”, będący konsekwencją ruchu „slow food”, „slow design”, który jest wynikiem świadomej, refleksyjnej konsumpcji i manufaktury. W manifeście tego kierunku propaguje się używanie regionalnych materiałów i oryginalnych technologii, wspieranie lokalnych przedsiębiorstw, warsztatów i rzemieślników.
Chodzi o modę, która bierze pod uwagę lokalną i regionalną kulturę sztuki użytkowej i traktuje ją jako źródło inspiracji i ważny czynnik refleksji nad historią stroju, ubioru i designu.
Reprezentowana przeze mnie marka Mon Petit Bébé charakteryzuje się przede wszystkim wysoką jakością użytej organicznej przędzy. Ubranka te śą bardzo praktyczne, ponieważ nawet po wielu praniach w pralce zachowują swoją niesamowitą miękkość.

Marka ta łączy w sobie dwa przeciwstawne pojęcia – „naturę” i „kulturę”.
Jeżeli zaś chodzi o Kalimbę, to są to zabawki „domowej roboty”, nieco koślawe, jak z niezdarnych dziecięcych rysunków. Wymyśla je – najpierw dla swojej córeczki Helenki – a potem dla wszystkich dzieci – Natka Luniak z Warszawy. Są przygotowywane w krótkich seriach, bardzo kolorowe, ale nie pstrokate. Zabawki zaprojektowane przez Natkę mogą się nie podobać dorosłym, ale dzieci je uwielbiają – są kolorowe, proste, z naturalnej bawelny, można je umyć, wyprać, zabrać na plac zabaw.
Natomiast zabawki w Australii są w większości niskiej jakości, są masowo robione w Chinach i można je po prostu kupić w supermarkecie.

Jak polskie marki odbierane są w Australii? Czy mają szansę konkurować z lokalnymi?
Mon Petit Bébé i Kalimba zostały bardzo ciepło przyjęte w Australii. Nie ma podobnych produktow na tutejszym rynku. Marki te zostały zauważone. O zabawkach Kalimba wspomniano na portalach internetowych dla mam, a firma Mon Petit Bébé doczekała sie edycji w magazynie.

Co stanowi dla Ciebie większą konkurencję? Produkty markowe czy importowane z Azji?
Oczywiście te importowane z Azji, chociaż niekoniecznie tańsze.

Dla tych ktorzy dokonaja zamowienia w jezyku polskim na emaila info@coccinella.com.au otrzymajá 15 % znizki!!

Wiecej o Coccinella Eco…

pin it
Bitnami